Jeśli kiedykolwiek poprawialiście coś w Profilu Firmy w Google, a po tygodniu stara wartość wracała jak bumerang – ten wpis wyjaśnia, dlaczego tak się dzieje. 8 września Search Engine Land opublikował analizę Oliviera de Segonzaca (RESONEO), którego zespół dobrał się do nieupublicznionej części Geostore, czyli systemu, w którym Google przechowuje obiekty geograficzne. Wychodzi z tego inny obraz lokalnego SEO niż ten z branżowych checklist.
Co konkretnie znalezionoKilka liczb dla porządku:
- 72 nazwane sygnały rankingowe z wewnętrznego systemu Oyster Rank, z czego 25 oznaczonych jako wycofane,
- 793 dostawców danych, z których Google skleja jedną wizytówkę,
- 446 typów intencji w wyszukiwaniach lokalnych,
- ponad 10 tys. deklaracji opisujących strukturę Geostore.
Wśród sygnałów są rzeczy oczywiste (opinie Google, kliknięcia w stronę, prośby o dojazd, wyświetlenia i otwarcia wizytówki), ale też mniej intuicyjne: wolumen zapytań o markę w wyszukiwarce, przynależność do sieci, sygnały z Wikipedii czy natężenie ruchu na okolicznych drogach.
Ważne zastrzeżenie, zanim ktoś zrobi z tego nową listę „72 czynników rankingowych”: odzyskano nazwy sygnałów, nie ich wagi. Wiemy, że opinie są w słowniku systemu. Nie wiemy, ile dziś ważą.
Trzy rzeczy, które zmieniają sposób myślenia1. Wizytówka to nie encja. To, co edytujecie w Profilu Firmy, jest tylko interfejsem. Pod spodem Google utrzymuje własną, kanoniczną reprezentację miejsca, składaną z wielu źródeł – nazwa może pochodzić z jednego, telefon z drugiego, kategoria z trzeciego. Gdy źródła się nie zgadzają, system rozstrzyga konflikt według poziomu zaufania do każdego z nich. Wasza edycja jest kolejnym dowodem w sprawie, a nie rozkazem. Stąd cofające się zmiany i uparte, błędne atrybuty.
2. Nie ma stałego promienia. Autorzy sprawdzili to eksperymentalnie: z tego samego punktu w Paryżu zapytanie „apteka” obejmowało dużo mniejszy obszar niż zapytanie o markę sieci handlowej, a to samo zapytanie o aptekę na wsi sięgało znacznie dalej. Po wyłączeniu wagi geograficznej mediana odległości wyników skoczyła z niecałych 7 km do ponad 4000 km – przy zaskakująco stabilnej kolejności reszty rankingu. Wniosek: geografia nie tylko sortuje kandydatów po odległości, ona decyduje, kto w ogóle trafia do puli. „Jestem bliżej, więc powinienem być wyżej” to model niepełny.
3. Mapy i wyszukiwarka łączą się przez encje. Dokumenty w indeksie mogą być przypięte do tego samego identyfikatora z Grafu Wiedzy co obiekt w Mapach. Wasza strona lokalizacji nie jest więc tylko landingiem pod „fryzjer Warszawa” – jest dowodem na to, czym jest wasza firma. Do tego Google operuje na pojęciach, nie tylko na kategoriach: zapytanie o ramen łączy się z restauracjami japońskimi i azjatyckimi, a tematy z opinii czy pozycje z menu są traktowane jak encje. To na tym materiale Gemini w Ask Maps odpowiada na pytania typu „gdzie zjeść w sześć osób, z jednym wegetarianinem, bez czekania”.
Dwa wątki poboczne: część kontekstu (dom, praca, trasy, ulubione sieci) liczona jest lokalnie na telefonie użytkownika, a o tym, czy nazwa firmy w ogóle pojawi się jako etykieta na mapie, decyduje osobny moduł renderujący. Wysoka pozycja w wynikach i widoczność na mapie to dwa różne problemy.
Co z tym zrobić w praktyceProfil Firmy, kategorie, opinie, zdjęcia i godziny nadal robią robotę. Ale pole gry jest szersze:
- Spójność w każdym źródle. NAP i kategoria muszą się zgadzać na stronie, w katalogach, w social mediach i w danych strukturalnych. Każde źródło to głos przy sklejaniu encji.
- Strona lokalizacji jako dowód tożsamości. Jasny opis, czym jest miejsce, co oferuje, do jakiej sieci należy, plus schema LocalBusiness. Google ma bez wysiłku ustalić, że ta strona opisuje tę encję.
- Opinie tematyczne, nie tylko liczne. Skoro tematy z opinii są przetwarzane jak encje, powtarzalne wzmianki o konkretnych aspektach (parking, czas oczekiwania, konkretna usługa) budują reprezentację lepiej niż ogólne „polecam”.
- Popyt na markę. Wolumen zapytań o nazwę firmy jest na liście sygnałów. Marketing offline też pracuje na Mapy.
- Sieci: każda lokalizacja osobno. Autorzy widzieli punkty tej samej marki w jednym mieście z różnymi pojęciami głównymi. Przynależność do sieci nie gwarantuje spójności.
Jeśli ktoś woli oddać to porządkowanie specjalistom – zapraszam do Boostwave, gdzie zajmujemy się m.in. pozycjonowaniem lokalnym, albo po prostu do dyskusji w wątku.
Pełny artykuł (EN): Inside Google Maps: 72 ranking signals and the architecture behind local search – Search Engine Land
A z ciekawości: zauważyliście u siebie zmiany w Profilu Firmy, które regularnie się cofają?
Ciekaw jestem, czy ktoś namierzył, z którego źródła Google bierze starą wartość.



