Mini Recenzja Chłodzenia Cooler Master Hyper 412 Slim
Tym razem test typowego hardware. Będzie krótko i na temat, ponieważ akurat w tym wypadku najważniejsze są wyniki, a nie wygląd itp. Mowa oczywiście o coolerze firmy Cooler Master, która znana jest ze swoich dobrze wykonanych produktów. Cena w miarę dobra – 160zł za Hyper 412 Slim. Jak sprawdzi się w pojedynku z grzejącym się w miarę mocno procesorem – Core i5 2500k kręconym aż do 4.7 GHz? Sprawdźmy.
Producent oczywiście skonstruował swój produkt tak, aby był uniwersalny jeśli chodzi o podstawki. To bardzo fajne, ponieważ wcale nie musimy zmieniać coolera zmieniając procesor, a nawet socket. W sumie dziwiłbym się, gdyby jakiś producent czegoś takiego nie robił. Hyper 412 Slim współpracuje z takimi podstawkami jak: LGA 2011, 1366, 1156, 1155, 775, tak więc praktycznie każdy Intel będący na rynku, oraz oczywiście AMD FM1, AM3+, AM3, AM2+, AM2. Podsumowując, cooler będzie pasował do każdego z Core serii i, Pentium, Celeronem, a także Core 2. Jeśli chodzi o AMD to sprawa wygląda tak: Phenom II X4 / Phenom II X3 / Phenom II X2 / Phenom X4 / Phenom X3 / Athlon II X4 / Athlon II X3 / Athlon II X2 / Athlon X2 / Athlon / Sempron, czyli też bardzo uniwersalnie. To duży plus. Chłodzenie waży 79g, czyli nie dużo, a pobór mocy wynosi 1.92W.
Pudełko, jak pudełko – zapewne nikogo nie interesuje, bo ono chłodzić procesora nie będzie. Powiem tylko, że zawarto na nim specyfikację a także duże, ładne zdjęcie coolera. Producent oprócz chłodzenia dostarczył niezbędne dodatki. Nie ma żadnych gadżetów – prostota i minimalizm przede wszystkim. Instrukcja obsługi jest napisana na dobrym poziomie, nie miałem problemów z rozgryzieniem co do czego służy i z czym się to je. Dobrze, że dostarczany jest śrubokręt, akurat dopasowany do coolera. Dzięki temu nie musiałem wymyślać jak i czym to skręcić, aby było OK.
Ogólnie pomimo tego, że tak jak wcześniej wspomniałem wygląd według mnie tutaj się raczej nie liczy, no chyba, że ma się ładną obudowę z okienkiem, ale trzeba przyznać, że Hyper 412 Slim do najbrzydszych nie należy. Fajne połączenie srebrnego radiatora, czarnych wentylatorów i miedzianych przewodników ciepła ładnie współgra. No i oczywiście napis Cooler Master, żeby ktoś zaglądający do obudowy przypadkiem nie zapomniał z jakim producentem na do czynienia.
Trzynastołopatkowy wentylator o grubości uwaga: 15mm sprawia, że chłodzenie nie zajmuje sporo miejsca, a co za tym idzie nie przeszkadza jeśli zamontujemy sobie np. pamięci z wysokimi radiatorami, jak jest np. w GEIL Enhance Corsa. Wentylator łączymy z płytą główną za pomocą 4-pinowego złącza.
Cooler Master opatentował technologię heatpipe, która sprawia, że cztery ciepłowody o rozmiarze 6mm mają bezpośredni kontakt z procesorem dzięki temu mamy wydajny i skuteczny rozpraszacz ciepła. Technologia ta nazywa się CDC - Continuous Direct Contact.
Chłodzenie miałem okazję testować na fajnym sprzęcie więc i testy wyszły według mnie dobrze. Użyłem: Asus Maximus IV Gene-Z jako oczywiście płyty głównej. Procesor to model Core i5 2500K firmy Intel o którym wcześniej wspominałem. Za grafikę służył produkt firmy XFX – 6870. Sprzęt zasilał Cooler Master GX750W. Pamięci użyte w platformie to 8GB Corsair Vengeance 1600MHz. Dysk firmy WD o pojemności 1000GB. Cooler Master HAF XM służyła jako obudowa.
Jak testowałem? Obciążyłem procesor przez 30 minut za pomocą Prime95. Odczytałem średnią temperaturę rdzeni w HWMonitor. Test uruchamiałem trzy razy. Przy 4GHz, 4.4GHz i 4.7GHz.
CPU Core i5 uzyskał następujące temperatury: 51 stopni, 57 stopni, 68 stopni. Pamiętajcie, że jest to maksymalne obciążenie. Nie zawsze procesor miał taką temperaturę. Przy normalnym przeglądaniu stron WWW, komunikatorze, Office itd. otrzymałem średnio 30 – 45 stopni w zależności od podkręcenia procesora.
Warto, czy nie warto się nim zainteresować? Sam przyznam, że w tym momencie mam różne uczucia. To oczywiście zależy od tego, ile kto ma pieniędzy na chłodzenie. W tej cenie mamy np. THERMALIGHT HR-02, który jest wydajny, ale bardzo duży. SCYTHE MUGEN 3 też jest fajny i wydajny ale również duży i już eliminuje spore radiatory na pamięciach. Prawdę mówiąc, to takiego potwora bałbym się montować na płycie by jej nie ułamać.

Ogólnie Cooler Master Hyper 412 Slim wypada bardzo dobrze w testach wydajnościowych, to trzeba przyznać. Wadą według mnie jest to, że jest on niestety głośny, oczywiście chodzi o wentylator, ale w sumie czym się tutaj dziwić, skoro to taki cieniutki wentylatorek. Oprócz tej w sumie dosyć irytującej wady, innych nie spostrzegłem. Gdyby jednak pracować sobie ot bez wymagań zbyt dużych, to jest on bardzo dobrą propozycją dla osób mających pamięci z wysokimi radiatorami, a także chcących aby ich procesor był przez większość czasu utrzymywany w niskich temperaturach.