Jump to content


Photo

Nagły spadek widoczności: Zawirowania po Core Update czy już filtr od Google?

SEO SEO 2026 FILTR GOOGLE

  • Please log in to reply
No replies to this topic

#1 Proboost

Proboost
  • Użytkownicy
  • 26 posts

Posted Today, 10:14

Kiedy wykresy w Google Search Console z dnia na dzień zaczynają drastycznie nurkować, pierwszą reakcją większości właścicieli serwisów jest panika. Nagła utrata ruchu organicznego to realne straty finansowe, jednak podejmowanie chaotycznych działań naprawczych w pierwszych dobach po spadku potrafi wyrządzić więcej szkód niż sama utrata pozycji. Kluczowe dla przetrwania biznesu jest chłodne odróżnienie dwóch zupełnie różnych zjawisk: naturalnych przetasowań po globalnej aktualizacji algorytmu (Core Update) od faktycznego nałożenia na domenę filtru.
 

Z perspektywy praktyki SEO, to najczęstszy punkt zapalny w komunikacji na linii klient-agencja. Core Update nie jest karą. To moment, w którym Google na nowo przelicza i kalibruje wartość zasobów w sieci, faworyzując domeny o wyższym wskaźniku użyteczności i silniejszych sygnałach E-E-A-T. Spadek w tym czasie oznacza zazwyczaj, że konkurencja w oczach algorytmu urosła lub twoje treści przestały odpowiadać na ewoluującą intencję użytkownika. Nerwowe przebudowywanie struktury serwisu, kasowanie podstron czy masowe zrzekanie się linków w pliku Disavow w trakcie trwania aktualizacji to strzał w kolano. Algorytm wciąż się stabilizuje, a ty odcinasz go od kluczowych danych, pogłębiając spadki.
 

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w przypadku filtru algorytmicznego lub kary ręcznej. Tutaj spadek jest często drastyczny, punktowy i nierzadko uderza w konkretne sekcje serwisu lub klastry fraz kluczowych, które były nadmiernie optymalizowane. Przyczyną bywa zazwyczaj rażące naruszenie wytycznych wyszukiwarki: agresywny link building z wykorzystaniem schematycznych anchorów (tzw. exact match) na domenach o niskim zaufaniu (Trust Flow), maskowanie treści (cloaking) czy masowe generowanie niskiej jakości podstron bez jakiejkolwiek wartości dodanej, które mają jedynie ściągać ruch z długiego ogona.

O ile karę ręczną stosunkowo łatwo zdiagnozować – ponieważ odpowiedni komunikat pojawia się bezpośrednio w zakładce „Bezpieczeństwo i ręczne działania” w GSC – o tyle filtr algorytmiczny jest całkowicie cichy i wymaga precyzyjnego audytu historycznego. Brak powiadomienia w konsoli nie oznacza, że problemu nie ma. Wymaga to jednak głębszego wejścia w analitykę i skorelowania spadków z konkretnymi datami wdrożeń na stronie lub przyrostem nienaturalnych linków z konkretnych źródeł.
 

Zanim zaczniesz wdrażać radykalne zmiany, musisz bezwzględnie potwierdzić diagnozę. Rzetelne opracowanie tego, jak krok po kroku zweryfikować stan domeny, na co uważać podczas audytu i jak poprawnie zinterpretować symptomy nałożonych restrykcji, znajdziesz pod adresem: https://proboost.pl/...macje-i-porady/
 

Wyciąganie domeny z filtrów algorytmicznych to proces, który wymaga czasu, cierpliwości i często bolesnego odcięcia się od starych, ryzykownych strategii SEO. Pochopne decyzje i opieranie się wyłącznie na zewnętrznych wskaźnikach z narzędzi, zamiast na realnych logach serwera i danych z Search Console, najczęściej prowadzą do zjawiska over-optimization w drugą stronę. Świadome SEO to w pierwszej kolejności trafna diagnoza rynkowa, a dopiero potem skalowanie działań naprawczych.


  • 0




2 user(s) are reading this topic

0 members, 2 guests, 0 anonymous users