Jump to content


Photo

Google przyjmuje wspólny sygnał blokowania treningu AI w robots.txt. Co to oznacza dla wydawców i marketerów?


  • Please log in to reply
No replies to this topic

#1 Wiktor66

Wiktor66
  • Użytkownicy
  • 61 posts

Posted Today, 13:31

Od kilku lat właściciele stron, którzy nie chcą, by ich treści trafiały do zbiorów treningowych modeli AI, muszą prowadzić osobną listę reguł w robots.txt dla każdej firmy: Google-Extended, GPTBot, ClaudeBot i kolejnych. 30 października 2026 roku pojawiła się zapowiedź, która ma to uprościć. Poniżej wyjaśniam, co faktycznie ogłoszono, jak to ma działać i czego ta zmiana nie zmienia, bo tu łatwo o błędne wnioski.

---
Co dokładnie ogłoszono
 

Google, podobnie jak Bing, OpenAI i Anthropic, zapowiedział dobrowolne wdrożenie propozycji rozpatrywanej przez IETF (globalną organizację ustalającą standardy internetowe). Ma ona dać wydawcom i twórcom prostą, ujednoloconą kontrolę nad wykorzystaniem treści do treningu AI. Rozwiązanie wywodzi się z prac grupy roboczej AIPREF w IETF. 

W praktyce zamiast osobnych instrukcji dla każdego dostawcy AI właściciel strony użyje w robots.txt wspólnego „policy tokena“, który ustawi preferencję wobec wszystkich uczestniczących dostawców naraz. W dokumentacji crawlerów Google pojawiła się adnotacja, że firma zamierza obsługiwać ten sygnał (pod nazwą user-agent __usage_ai-training) na początku 2027 roku.
 

Jak to ma wyglądać w robots.txt
 

Wystarczą dwie linie: deklaracja user-agenta __usage_ai-training oraz Disallow: / (opcjonalnie ograniczone do wybranych ścieżek). 
 

User-agent: __usage_ai-training
Disallow: /

 

Kluczowy szczegół dotyczy relacji z istniejącym Google-Extended. Według Johna Muellera jeśli strona zablokuje trening tym nowym tokenem, a nie wskaże Google-Extended wprost, Google potraktuje to tak, jakby wydawca zablokował Google-Extended. Jednocześnie dotychczasowe kontrole specyficzne dla poszczególnych firm nadal będą działać obok wspólnego sygnału, więc można ustawić ogólną preferencję dla całej branży i doprecyzować ją dla konkretnego dostawcy. 

To ma znaczenie praktyczne: strony, które wprost zezwalają Google-Extended, mogą pojawiać się w odpowiedziach i otrzymywać kliknięcia dzięki groundingowi w aplikacjach Gemini. Jeśli więc zależy Ci na widoczności w Gemini, a jednocześnie chcesz ograniczyć trening u innych dostawców, będziesz musiał to rozpisać świadomie, a nie wkleić jedną regułę.
 

Czego ta zmiana NIE robi
 

Tu leży najczęstsze nieporozumienie w dyskusjach marketingowych.

Nowy sygnał dotyczy treningu modeli. Nie blokuje crawlowania ani indeksowania w wyszukiwarce, nie wpływa też na to, czy odpowiedzi AI cytują treść strony.

Analogicznie Google-Extended obejmuje trening Gemini i grounding w aplikacji Gemini, ale nie ma wpływu na AI Overviews, AI Mode ani na pozycje w Google. Dla funkcji generatywnych w samej wyszukiwarce istnieje osobny mechanizm: opcja rezygnacji w Search Console.

Warto też pamiętać o danych rynkowych. BuzzStream ustalił, że 92,3% dużych serwisów informacyjnych blokujących Google-Extended i tak pojawiało się w cytowaniach AI w ChatGPT, Gemini, AI Overviews i AI Mode. Blokada treningu nie jest więc równoznaczna ze zniknięciem z odpowiedzi AI, i odwrotnie.
 

Gdzie są znaki zapytania
 

To nie jest gotowy standard. Nate Hake, który przez ostatni rok aktywnie uczestniczył w pracach grupy, zwrócił uwagę, że proces w IETF nie jest zakończony, a istotne kwestie sporne pozostają otwarte. Jego główne zastrzeżenie: obecny projekt w praktyce wyłącza spod preferencji wszystko, co robi użytkownik, co uderza w artystów i twórców zmagających się z kopiującym ich treści spamem AI. 

Harmonogram też jest rozłożony w czasie. Bing ma obsługiwać __usage_ai-training od 1 lutego 2027 r., Google w ciągu 2027 r. Do tego czasu jedynym działającym sposobem pozostają reguły dla konkretnych user-agentów. 
 

Kontekst regulacyjny działa natomiast na korzyść tego rozwiązania: Google wskazuje, że propozycja jest zgodna z Kodeksem Praktyk dla dostawców modeli AI ogólnego przeznaczenia w ramach unijnego AI Act, który uznaje robots.txt za podstawowy sposób wyrażania przez wydawców preferencji odczytywalnych maszynowo. Dla polskich wydawców to istotny argument, że ten kierunek się utrzyma. 
 

Czy to rewolucja w marketingu online?
 

Krótko: nie. To porządkowanie infrastruktury, a nie zmiana zasad gry.

Nowy sygnał nie wpływa na rankingi, ruch organiczny ani widoczność w AI Overviews. Upraszcza administrację: jedna reguła zamiast kilkunastu, z mniejszym ryzykiem, że pominiemy nowego crawlera. Dla agencji obsługujących wiele domen to realna oszczędność czasu i mniej błędów konfiguracyjnych.

Prawdziwa zmiana jest gdzie indziej: branża zaczyna wyraźnie rozdzielać trzy rzeczy, które dotąd się zlewały, czyli indeksowanie w wyszukiwarce, trening modeli i wykorzystanie treści w odpowiedziach AI (grounding). Każda ma inne konsekwencje biznesowe i wymaga osobnej decyzji. Marketer, który to rozumie, podejmie świadomy wybór, zamiast blokować wszystko „na wszelki wypadek“ i tracić widoczność w kanałach AI.
 

Co zrobić teraz
 

Na dziś nie ma potrzeby niczego zmieniać w pośpiechu. Rozsądne kroki to przegląd obecnego robots.txt pod kątem reguł dla botów AI, ustalenie z klientem lub zarządem, czy priorytetem jest ochrona treści przed treningiem, czy maksymalna obecność w odpowiedziach AI, oraz zaplanowanie dodania __usage_ai-training na początek 2027 roku, z jednoczesnym sprawdzeniem, czy jawne reguły dla Google-Extended nie dadzą efektu odwrotnego do zamierzonego. Warto też śledzić prace AIPREF w IETF, bo ostateczny kształt standardu może się jeszcze zmienić.

Więcej informacji:  https://boostwave.pl/blog

Źródła:


  • 0



6 user(s) are reading this topic

0 members, 6 guests, 0 anonymous users