Od jakiegoś czasu są problemy z netem mianowicie po 30 minutach użytkowania szlag trafiał neta (jak np grałem to cofki straszne były i wywalanie z serwera ping i te sprawy) i trza było resetować połączenie. Do tej pory używałem thenderingu w telefonie więc myślałem że to wina tego ale wczoraj kupiłem karte TL-WN751ND i się dopiero jaja zaczeły, na początku działało fajnie ale jak avastem przeprowadziłem skanowanie (podczas uruchamiania systemu) to internet zrywało za każdym razem jak próbowałem uruchomić steam'a lub wejść na YT, a inne strony wczytywały się w nieskończoność. Usunięcie i ponowne zainstalowanie sterów do karty nic nie dało więc zresetowałem router (Netgear DGN1000 n150) parę razy i było tak samo, dopiero dziś jak znów zresetowałem i ustawiłem takie ustawienia jak te:

internet zaczął jakoś funkcjonować.
Statystyki łącza:

W tej chwili wydaje się działać dobrze net (skoro piszę ten wątek) ale testy choćby speedtestem są takie że na pierwszym teście prędkość pobierania potrafi być 5Mb/s a na drugim 2 minuty później 0,14 Mb/s i ping na pierwszym 32ms a na drugim 60ms
Już totalnie nie wiem czy wina sieci, routera czy karty (chociaż karty pewnie nie)...