Skocz do zawartości


Zdjęcie

Google rozbudowuje Data Managera i Meridiana – co to zmienia dla marketerów?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
Brak odpowiedzi do tego tematu

#1 Wiktor66

Wiktor66
  • Użytkownicy
  • 27 postów

Napisano dziś, 11:54

Google ogłosił wczoraj pakiet nowości w obszarze pomiaru i danych, który może sporo namieszać w tym, jak planujemy i rozliczamy budżety reklamowe. Zebrałem najważniejsze punkty, bo temat jest szerszy niż kolejna aktualizacja panelu Google Ads.
 

Data Manager wychodzi poza Google Ads
 

Do tej pory Data Manager był narzędziem przypisanym do Google Ads. Teraz trafia też do Google Analytics i Display & Video 360, więc zarządzanie i aktywacja danych własnych (first-party) będzie możliwa z kilku miejsc jednocześnie. Dodatkowo API Data Managera przechodzi na standard ECAPI od IAB Tech Lab, co ma ułatwić integracje niezależnie od platformy.

Ciekawostką jest nowa metryka w Google Ads – Data Strength Uplift. Ma pokazywać, ile realnie zyskujemy dzięki dobrze skonfigurowanym danym własnym. Dla wielu z nas to będzie pierwszy twardy argument w rozmowie z klientem lub zarządem, dlaczego warto inwestować w porządek w danych.
 

Meridian dostaje AI i sygnały brandowe
 

Meridian, czyli otwartoźródłowa platforma Google do modelowania marketing mix (MMM), zyskuje funkcje agentowe. AI ma pomagać w audycie jakości danych, wyłapywaniu błędów i prowadzeniu użytkownika przez budowę modelu. Kto próbował samodzielnie postawić MMM, ten wie, jak wysoki jest próg wejścia – to może go sporo obniżyć.

Druga zmiana: do modeli można wprowadzać sygnały brandowe, np. wolumen zapytań brandowych w Google. Dzięki temu łatwiej będzie pokazać, jak działania z górnej części lejka (TV, OOH) przekładają się na popyt na markę, a dalej na sprzedaż.
 

Meridian GeoX dostępny globalnie
 

Po wiosennej becie narzędzie do eksperymentów geograficznych trafia do wszystkich. Pozwala mierzyć inkrementalność przez testy przyczynowe i wpuszczać wyniki bezpośrednio do modelu MMM. To ważne połączenie: MMM pokazuje zależności między wydatkami a wynikami, a eksperymenty dostarczają dowodu, że reklama faktycznie wywołała wzrost, a nie tylko z nim korelowała.
 

Dlaczego to ma znaczenie
 

Wspólny mianownik tych zmian to odejście od pytania „który kanał dostał kredyt za konwersję" w stronę pytania „które inwestycje realnie wygenerowały przyrost". W świecie coraz bardziej rozproszonego trackingu Google stawia na połączenie danych własnych, eksperymentów i modelowania zamiast opierania się wyłącznie na atrybucji.

Jeśli chcecie sprawdzić, jak wykorzystać nowe narzędzia Google w praktyce i przełożyć je na wyniki swoich kampanii, warto zajrzeć na https://boostwave.pl/ – pomagają firmom układać strategie marketingowe oparte na danych.
 

Źródło: Search Engine Land, 10.09.2026

A jak Wy podchodzicie do MMM? Ktoś już testował Meridiana w praktyce, czy na razie zostajecie przy klasycznej atrybucji?


  • 0



Użytkownicy przeglądający ten temat: 5

1 użytkowników, 4 gości, 0 anonimowych