Mam pewien problem z Firefox'em. Otóż wczoraj podłączyłem do mojego PC kartę pamięci z aparatu, by skopiować zdjęcia. Niestety, prawdopodobnie wszedł tam wirus (podłączyłem kilka dni temu kartę do kompa kolegi i pewnie stąd mam syf), gdyż zamiast folderu DCIM był tam skrót o tej nazwie który włączał cmd i jakiś dziwny proces. Wyłączył mi się antywirus, pojawił się podejrzany proces więc cofnąłem system o 12h.
Ale do rzeczy: Od tej operacji, gdy uruchamiam Firefox'a nic się nie dzieje, nawet nie włącza się proces. Inne przeglądarki działają bez zarzutu. Co dziwne, na innym użytkowniku miałem ten przypadek wcześniej, lecz z niego korzysta mój brat i używa on teraz Chrome. Ja jednak potrzebuję FF bo mam tam wtyczki, które są mi niezbędne do przeglądania sieci. Własnie skanuję mojego PC programem Ad-Aware, następnie przeskanuję Avast'em. Jednak wątpię, żeby to miało coś wspólnego z wirusami.
Proszę o pomoc!



