Skocz do zawartości


Zdjęcie

Bing testuje sekcję „Zalecane przez” – nowy sposób na rekomendacje produktów w wyszukiwarce

BING SEO MARKETING NOWOŚCI

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
Brak odpowiedzi do tego tematu

#1 Wiktor66

Wiktor66
  • Użytkownicy
  • 40 postów

Napisano dziś, 10:07

Microsoft Bing testuje w wynikach produktowych nową sekcję „Zalecane przez” (ang. Recommended by), która pokazuje produkty rzekomo polecane przez konkretną firmę lub serwis recenzencki. Test wypatrzyli specjaliści SEO na początku października 2026 r. i od razu wywołał on dyskusję. Miniatury produktów prowadzą bowiem do różnych sklepów internetowych, a nie do źródła rekomendacji.

Dla użytkowników to wygodny skrót do „sprawdzonych” produktów. Dla wydawców, sklepów i marketerów — sygnał, że wyszukiwarka coraz mocniej wchodzi w rolę doradcy zakupowego. Wyjaśniamy, jak działa nowa sekcja, co budzi w niej wątpliwości i jak się na nią przygotować.

Czym jest sekcja „Zalecane przez”

To nagłówek nad siatką produktów w organicznych wynikach Binga, uzupełniony nazwą podmiotu, który miał te produkty polecić. Wcześniej Bing wyświetlał taką siatkę bez żadnego nagłówka.

W przykładzie opisanym przez Barry’ego Schwartza z Search Engine Roundtable blok nosi tytuł „Recommended by GearLab”. GearLab to serwis testujący sprzęt, a pod nagłówkiem widać miniatury kilku produktów.

Nowość jako pierwszy zauważył Sachin Patel, który opisał ją na X oraz w Search Engine Watch 30 września 2026 r. Schwartz odtworzył wynik tylko w części przeglądarek. To typowy sygnał testu A/B, a nie pełnego wdrożenia.

Jak to działa — i dlaczego budzi wątpliwości

Rekomendacja jest podpisana nazwą firmy, ale ruch trafia do sklepów, które z tą rekomendacją nie mają widocznego związku. Tak wygląda to krok po kroku:

Najpoważniejszy zarzut dotyczy weryfikacji. Użytkownik nie ma jak sprawdzić, czy wskazana marka rzeczywiście poleciła pokazane produkty. Schwartz otwarcie nazywa ten format dziwnym i bardzo mylącym.

Pomysł nie jest zupełnie nowy. Google testował podobną etykietę „recommended by” w karuzeli produktów w maju 2025 r., więc Bing może po prostu sprawdzać tę samą koncepcję u siebie.

Co to oznacza dla użytkowników

Zakupy mogą stać się szybsze, ale kosztem przejrzystości. Rekomendacja eksperta pojawia się od razu w wynikach, bez czytania całego testu czy rankingu.

Korzyści:

  • Krótsza ścieżka zakupowa — od zapytania do karty produktu w sklepie dzieli użytkownika jedno kliknięcie.
  • Społeczny dowód słuszności — znana marka recenzencka w nagłówku zwiększa zaufanie do pokazanych produktów.

Ryzyka:

  • Brak kontekstu — użytkownik nie widzi, dlaczego produkt został polecony, w jakim teście ani w porównaniu z czym.
  • Iluzja autorytetu — bez linku do źródła nazwa firmy działa jak pieczątka, której nie da się sprawdzić.
  • Zatarcie granicy między rekomendacją redakcyjną a ofertą handlową, zwłaszcza gdy miniatury prowadzą do różnych sklepów.

Sachin Patel zwraca uwagę, że etykieta „polecane” może zachęcać do kliknięć i podnosić CTR wyróżnionych produktów. To jednocześnie dowód, jak silnie taki napis wpływa na decyzje — i dlaczego jego wiarygodność ma znaczenie.

Znaczenie dla SEO, e-commerce i marketerów

Najwięcej zyskują sklepy, a najwięcej ryzykują wydawcy recenzji, których marka pracuje na ruch trafiający gdzie indziej. W tabeli zestawiamy szanse i zagrożenia dla każdej z grup:

Dla wydawców to znajomy scenariusz: wyszukiwarka korzysta z ich autorytetu, a kliknięcie trafia do kogoś innego. Jeśli format wyjdzie z fazy testów, presja na oznaczanie i linkowanie źródeł rekomendacji będzie rosnąć.

Jak się przygotować — praktyczne wskazówki

Nie wiadomo jeszcze, skąd Bing bierze dane do tej sekcji, więc warto zadbać o fundamenty, które zasilają wszystkie formaty produktowe:

  1. Uporządkuj feed produktowy w Microsoft Merchant Center — aktualne ceny, dostępność, poprawne GTIN-y i zdjęcia wysokiej jakości na białym tle.
  2. Wdróż dane strukturalne schema.org — Product, Offer oraz Review lub AggregateRating na kartach produktów i stronach recenzji.
  3. Zdobywaj miejsca w niezależnych testach i rankingach — działania digital PR i współpraca z serwisami recenzenckimi z Twojej branży mogą przełożyć się na obecność w takich sekcjach.
  4. Wydawcy: oznaczaj rekomendacje jednoznacznie — wyraźne werdykty („najlepszy wybór”, „najlepszy budżetowy”) i dane strukturalne recenzji ułatwiają wyszukiwarce przypisanie źródła.
  5. Monitoruj SERP Binga dla fraz zakupowych — rób zrzuty ekranu kluczowych zapytań i śledź zmiany w Bing Webmaster Tools, aby wychwycić moment pełnego wdrożenia.
  6. Obserwuj Google — podobny test z 2025 r. pokazuje, że format może pojawić się u obu wyszukiwarek, a strategia powinna być wspólna.
Podsumowanie

Sekcja „Zalecane przez” to na razie test, ale jasno pokazuje kierunek: wyszukiwarki chcą skracać drogę od pytania do zakupu, opierając się na cudzym autorytecie. Bez linku do źródła i możliwości weryfikacji format jest jednak mylący dla użytkowników i niekorzystny dla wydawców. Warto obserwować, czy Microsoft doda odnośniki do polecających przed szerszym wdrożeniem.


Więcej informacji: https://boostwave.pl/blog/

Źródła
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 5

1 użytkowników, 4 gości, 0 anonimowych